czwartek, 21 września 2017

DLACZEGO JESTEŚ TAKA ZAMKNIĘTA NA MUZYKĘ?!

Każdy z nas ma kontakt z muzyką, bo jest wszędzie! Nie mówię o śpiewie ptaków itp... Mam na myśli muzykę stworzoną przez człowieka. Jadąc autobusem, oglądając telewizję, czy film w kinie, na imprezie lub kiedy mamy chwilę dla siebie.
Jestem fanką cięższych brzmień (słyszycie już po playliście). Czego szukam w muzyce? Emocji, energii, chaosu, ciekawego przesłania i mrocznego klimatu. Uwielbiam słuchać jak gitara basowa dogaduje się z elektryczną. Jeżeli dochodzi do tego ciekawa perkusja i dobry wokal (mile widziane wrzaski) - mogę słuchać takiej muzyki całymi dniami! 
Słucham piosenek, które mi to zapewniają. To chyba dość logiczne, że słuchamy tego, co najbardziej nam się podoba. Dlaczego miałabym słuchać czegoś, co w sumie brzmi w porządku, ale brakuje w tym TEGO CZEGOŚ? Po prostu nie słucham takich piosenek. 
Tak się też złożyło, że nie korzystam z transportu publicznego - nie mam kontaktu z radiem. Kontakt z inną muzyką od tej, którą słucham mam jedynie w kinie czy na domówkach. 
Noszę glany, ciemne, potargane ciuchy i koszulki moich ulubionych zespołów. Moi znajomi kiedyś się śmiali, że jak mnie zobaczyli po raz pierwszy to przestraszyli się"takiego metala". Przykleili mi więc łatkę osoby, która słucha tylko metalu. Mogłoby się zgadzać, bo nie ukrywam, że jestem fanką ciężkiego brzmienia. Nie znaczy to jednak, że uważam każdy inny gatunek muzyczny za gówno. A tak właśnie o mnie mówią... 
Kiedy wychodzę na domówkę mam zamiar dobrze się bawić. Uwielbiam wtedy słuchać starej, polskiej muzyki i rock 'n' rolla. Do niczego innego mi się tak nie tańczy. Ale jeżeli usłyszę disco lat 80, nie mam nic przeciwko! Jest wesołe, rytmiczne i ma swój specyficzny klimat, który moim zdaniem na imprezach jest mile widziany. 
Ostatnio często wychodzę na mniejsze domówki. Ludzie zazwyczaj na nich nie tańczą. Wolą porozmawiać i pośmiać się przy piwie, ewentualnie 10 piwach. Takie kameralne imprezy mają to do siebie, że jeżeli już słucha się muzyki - każdy może pobawić się w DJ i puścić to, na co ma ochotę.
W moim środowisku bardzo popularny stał się rap. Większość moich rówieśników słucha tej muzyki. Nie trudno się domyślić, że właśnie ona często puszczana jest na domówkach. 
Dużo ludzi najzwyczajniej nie zwraca uwagi na muzykę. Ja niestety do nich nie należę. Nie jestem też osobą, która będzie siedziała cicho, jeśli jej coś nie pasuje. Jeżeli jestem już gdzieś ze znajomymi, chciałabym miło spędzić ten czas. Moim zdaniem muzyka na domówkach powinna być wesoła, energiczna. A niektórzy puszczają rap mówiąc "ej, włączę nutkę do zamulania". Od razu wtedy protestuję i co słyszę? Że jestem zamknięta na muzykę.
Nie przychodzimy na imprezę spać, tylko się rozerwać. Jeżeli macie ochotę "zamulać" to proszę bardzo! Można założyć słuchawki i przeżyć coś w samotności, ale nie usypiajcie wszystkich dookoła, bo taki macie kaprys.
Jeżeli ktoś w danym momencie nie ma ochoty słuchać waszej muzyki, a wygląda na stereotypowego punka, nie mówcie mu, że jest zamknięty na muzykę i słucha tylko punka, bo to głupota. Pokazujecie wtedy jedynie, że to wy macie ograniczone umysły, bo zamykacie ludzi w stereotypy. A jeżeli ktoś po prostu nie lubi tej samej muzyki co wy? Różnimy się od siebie więc powinniśmy nauczyć się tolerować odmienność innych. Jako że wszyscy żyjemy w społeczeństwie lekcja tolerancji bardzo ułatwiłaby nam funkcjonowanie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

PO PIERWSZE, NAJWAŻNIEJSZE

Zdecydowanie nie jestem wybitną pisarką, wiem, że popełniam wiele błędów i czasem moje słowa nie do końca odpowiadają temu, co chciałam p...

popularne posty